Hej hej, wybaczcie, ale nie mam siły by nadrabiać.
U mnie jak na razie ciężko.
Synek na wspomaganiu i zywieniu pozajelitowym, ja staram się rozkręcić laktacje, zbieram kropelki i zanoszę. Nie dostał w brzuszku to moze teraz uda się stworzyć przeciwciała.
Ja spię, jem, odciagam, spię, jem...