Ja nic z siusiakiem nigdy nie robiłam. Nikt nigdy nie kazał nic naciągać, pytałam o to peduatrow, bo wiedzialam, że kuzynki synek miał jakiś problem. Mój nigdy mnie nie osikal, faktem jest, że jak mu sie ułoży do góry albo na bok to mu przykleszczam na dol, żeby wlasnie nie przesikał pieluchy...