Ja ze starszą córą przechodziłam przez kolki... wyła codziennie od 22 do ok 2 w nocy :dry: wierzcie mi, że wyłam razem z nią i miałam myśli samobójcze... koszmar! wiecznie chodziłam niewyspana... zdołowana, pomimo, że córa była długo wyczekiwana!
Teraz młody ma podobne objawy, tylko nie płacze...