U mnie dopiero się udało przy combo monitoringu, aromeku (sama z siebie czasem miałam owulację, czasem nie) i zastrzyku na pęknięcie pęcherzyka (nazwy nie pamiętam), w trzecim takim cyklu starań. Za sobą mieliśmy już parę lat starań, dużo badań (wyszła endometrioza po drodze), mnóstwo testów LH...