Mój poród rownież był cieżki i długi. Syn w pierwszej minucie dostał 5 pkt, potem 9. Na sali inne dzieci płakały i domagały się jedzenia, mój nic, leżał spokojnie, albo spał. Też się naczytałam o niedotlenieniu i innych historiach, ale neonatolog uspokajał że go badali i wszystko w porządku...