Ja też mam podobny problem, lekarz mi zalecił suszone śliwki( o ile ktoś to potrafi zjeść bo ja mam odruch wymiotny na sam zapach), picie na czczo przegotowanej wody i miodem i cytryną ( przygotowanej poprzedniego wieczora), kiwi, no i dużo blonnika. Naprawdę pomocne są te czopki glicerynowe...