Mamjakty - my się wybieramy do Spindlerowego Młyna, w to samo miejsce co w zeszłym roku :-) chciałam jechać już w tym roku dalej (Austria, Włochy, bo to zupełnie inne warunki narciarskie), ale mąż twierdzi, że Karolka za mała jest ;-)a co ciekawe z dwuletnią Paulą jeździliśmy... no ale, Karolka...