podbijam wątek, bo przez lata nic się w tych przedszkolach nie zmienia! moja Marysia drugi rok z rzędu przyniosła wszy i jak sobie przypomniałam ile płaczu, szarpania włosów, owijania w reklamówki, śmierdzących poszewek było tamtym razem, to sama chciałam pojechać do szkoły i zrobić takie...