Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
@ivvonka nie było mnie kilka dni z Wami a tutaj tyle się dzieje... Trzymam kciuki za Was dziewczynki. Mojej koleżance powychodziły przedziwne rzeczy w ciąży, a w rezultacie urodziła zdrowego chłopczyka:)
@martakratka tak się wczułam w ten Twój stres, że o mało sama nie dostałam zawału. Nie rób...
Witaj, przeżywam podobny ból. Ponad tydzień temu też mnie to spotkało. Nadal wraca wszystko. Nie da się o tym zapomnieć. Płacz kiedy Ci to potrzebne. Masz prawo do smutku, łez, rozgoryczenia.
A potem będziemy, gdy dostaniemy zielone światło, próbowały raz jeszcze...:)
U mojego starszego synka na prenatalnym wyszedł problem z nerką, nie będę Ci pisać o tym co przeżywaliśmy ale o tym, że wszystko po operacji się unormowało. To super 8-letni chłopczyk a operację miał mając 9 miesięcy. Wiem co czujesz. Nie napiszę Ci nie martw się, bo i tak będziesz. Ale teraz...
czytam o Waszych mdłościach i przypomniały mi się moje. Pierwsza ciąża do 9 miesiąca buzi buzi z muszlą, w drugiej do 7 miesiąca...;) wszyscy mówili o jak fajnie, nie przytyjesz... Rany! Chciałam głową klozet roznieść wolałabym chyba te kilogramy:)
Ten czas tak leci pomału. Tak strasznie chce mi się przytulania. I już nawet nie chodzi o starania, bo przecież wiadomo, że też, ale tej bliskości. A tu leci i leci. I jeszcze tyle przede mną...
Dziewczyny mam pytanie, krwawię już 6 dzień od zabiegu. Wczoraj było jakby mocniej. Czy krwawienie po zabiegu może nałożyć się z okresem? Czy najpierw musi skończyć się plamienie a potem dostaje się okres?
Aga macham Ci łapką po sąsiedzku:) nie wiem czy już leżałaś w Sosnowcu, w szpitalu, ja tak ostatnio. Warunki w porządku, nie ma się czego obawiać. Lepiej to skontroluj. Choć nogi mogą puchnąć z gorąca i zatrzymania wody, to jednak dowiedz się i bądź spokojna:)
@<Jagoda> tak bardzo Ci współczuję, kolejna historia, która rozrywa serce. Masz jednak szczęście w swoim bólu. Los dał Ci szansę na dzidziusia. Postaraj się tym cieszyć. I daj nadzieję innym, że może się udać:)
Ja jeszcze nie mam takiego dylematu, jestem kilka dni po zabiegu. A tak bardzo chciałabym już zacząć się starać. Muszę jednak poczekać. I w moim przypadku rozum mnie stopuje, bo mam ogromny lęk, że znowu może pójść coś nie tak.A serce wyobraża sobie to dzieciątko. I pewnie serce wygra. Mój mąż...
@martakratka czytałam z zapartym tchem. Cieszę się z Tobą i również to przeżywam. Ale musi być dobrze. Wystarczy stresów.
@kb.karola90 a czy serce bardzo walczy z rozumem? Czym zazwyczaj kierujesz się w życiu ;)?