Sailorku jak fajnie, że sie odezwałaś :) Figielek był grzeczny, tata korzystając z okazji osłonił barierkę tarasu i teraz Fi może wychodzić i biegać bez smyczy. Siatki w górę jeszcze nie ma ale już przynajmniej się nei boję, że mi czmychnie między szczebelkami barierki.
Ale ja jak wyjechałam...