przepraszam kochane, ale nie dam rady nadrobic

mała przez ostatnie dni dala mi troche popalic, ale już jest ok

chrzciny się udały. mała w kościele nawet nie pisneła. bałam się, że będzie darła japkę, a ona przespała całą mszę

w domu tez była cud, miód. z dobrych informacji to Lenka rośnie!!!!

w dwa tygodnie przybrała 450g i waży 4460g

nie karmię już. jesteśmy na tym bebilonie i jest o niebo lepiej
MYNIA TRZYMAM KCIUKI:*
AGACYNDA mnie się podoba Jagoda

ale to Wam musi się podobac

NOELLE wiesz...czytałam Twój opis porodu i jakby mnie ktoś w łeb strzelił, bo wszystko wróciło. u mnie było praktycznie identycznie, tylko długo czekalam na anestezjologa i znieczulenie zadzialało. małej mi też nie pokazali po urodzeniu. dopiero po badnaniu. a po cc czułam się ok do póki nie wstalam. to był koszmar...
chylę czoła przed Tobą, że potrafiłaś napisac o tym. ja nie umiem, nie potrafię się pogodzic z tym wszystkim. choc skończyło sie dobrze to strach siedzi głęboko. Brawo dla Maleńkiej:*
ALG gratulacje:*
SAILOR oby wyniki męża były ok i obylo się bez antybiotyku. zdrówka:*
PIANKA Twoja Kluseczka też pięknie przybiera

AGNIESZKA jak Antoś??
MARGOTTKA teraz Twój czas się zbliża

jak się masz??
MGIEŁKA kochana bidulko

trzymaj się:* może przy diecie cukrzyca da się jakoś znieśc.
przesyłam Wam buzaki:*