U mnie już umówione, że nie przychodzi nikt oprócz męża. Chyba, że będę leżeć dłużej niż te trzy minimalne dni. Choć też nie rozumiem tych dyskusji czy powinno się czy też nie.. Każdy robi to co czuje. Ja mam zasadę, że nie przychodzę do szpitala,chyba że ktoś mnie o to poprosi. I tego też chcę...