Oj dłuży się, dłuży :) Ale to już chyba kolejne, nie pierwsze?
A na regatach pierwszego dnia, na rozgrzewkę było super, bo coś wiało. A drugiego, czyli w dzień zawodów totalna flauta. Machaliśmy sterem, żeby łódka się w ogóle poruszała. No, i 3 miejsce zajęliśmy :)