Witam dziewczyny !!!
Ja mam stracha przed kolejna cesarka.
Samo OP to nie problem ale te przezycia przed i po .
Ze wzgledu na bobaska lekarze czekaja z narkoza do ostatniej chwili a to cale przygotowanie jest straszne.
Ludzie lataja wokolo jak mrowki ,jest zimno,tu cos wbijaja ,tam cos mierza, dezynfekcja , maluja po brzuchu , cewnik itd.......
Pamietam ze lzy mi same ze strachu lecialy a ekg to jak przed zawalem chyba mialam...
Jak sie obudzolam to moj maz juz siedzial kolo mnie z naszym maluszkiem.Faktycznie zapomnialam calkiem o bolu.To cudowne ,niezapomniane uczucie !!!
Niestety po cesarce tez trzeba jeszcze troszke pocierpiec.
pozostaje cewnik ,kroplowka itp.
Mnie na szczescie rana po cieciu goi sie bardzo szybko ale to nic przyjemnego. Przez pierwsze pare dni kazdy ruch sprawia bol. Kazdego kto mnie odwiedzal prosilam o powage bo smiejac sie myslalam ze mi wszystko popeka

Tutaj w Niemczech duzo kobiet na wlasne zyczenie rodzi poprzez cesarskie ciecie.
Ja zaluje ze nie mam mozliwosci normalnego porodu.
Ale dziewczyny jedno jest pewne ,czy po cesarce czy po normalnym porodzie te malutkie, delikatnie otwarte ,patrzace na nas oczka sa warte tych wszystkich cierpien
