No właśnie mam to samo, że wszyscy się śmieją, że chodzę w maseczce, bo i tak co ma być to będzie, ale ja mam chociaż jakieś poczucie, że coś zrobiłam, żeby się „ochronić”. Ja mam chyba traumę po pierwszej ciąży gdzie to był rok 2020 siedziałam miesiąc na kwarantannie nie mogłam pójść na badania...