Ja urodzilam 10 dni przed terminem ale tez to raczej moja"zasluga" Chcialam urodzic zanim moj kochany wyjedzie na kontrakt,wiec dzien wczesniej wyszorowalam lazienke.....W nocy zaczely sie skorcze ,rano zadzwonilam do poloznej,dala mi zastrzyk,wzielam kapiel i wrocilam do szpitala ok 16.30...