Uff myślałam, że tylko ja sporadycznie kładę na brzuch, ale nie ;-)Mój tego nie lubi, choc atk to potrafi długo leżec. Przekręcaniem ja się nie martwię. Córka zaczęłą po czwartym miesiącu, a siedzieła jak miąła pięc, chodziła za osiem. Więc u Błażejka spokojnie czekam. Póki co sobie gada, śmieje...