Uff myślałam, że tylko ja sporadycznie kładę na brzuch, ale nie ;-)Mój tego nie lubi, choc atk to potrafi długo leżec. Przekręcaniem ja się nie martwię. Córka zaczęłą po czwartym miesiącu, a siedzieła jak miąła pięc, chodziła za osiem. Więc u Błażejka spokojnie czekam. Póki co sobie gada, śmieje się, zabawek nie trzyma, ale chyba świadomie potrąca wiszące gzrechotki. Z nocami u nas różnie, zwykle dwie pobudki, no i mały śpi z nami.Ale u naszych pociech to się jeszcze będzie zmieniało wiele razy,
Wichurka, moja Natka tak samo w tym wieku już nie chciała leżec, tylko bardziej na siedząco i się podciągała za ręce.