Hej, ja was nie nadrobię bo byłam bez netu kilka dni. U mnie same nieszczęścia. Muszę się wyprowadzić z mieszkania które wynajmuję i dziś się przenieść. Dopiero wieczorem się dowiem, czy mogę sie do porodu zatrzymać u znajomego, ma mały domek , jednopokojowy, który stoi pusty pod Warszawą...