reklama

Lipiec 2014

Angelika świetnie, że tak to znosisz, bardzo się cieszę, że już do domku wychodzicie. Póki co takie bezproblemowe te Wasze porody aż człowiek optymistycznie patrzy w przyszłość:-)

Dziękuje też jestem w szoku:) spodziewałam się masakry, ze nie będę mogła karmić , że małego nie wezmę na ręce, a tu jak wstałam po cesarce to ciężko mnie było zatrzymać;) fakt mam malutka ranę, której nie czuję ale reszta. Życzę wam wszystkich szybkich porodów, może nie tak szybkich jak mój bo chyba z 3 minuty trwał:P ale zdrowych dzieciaczków i żadnych komplikacji.
 
reklama
agulam - tylko na wynik cytologii każą czekać 3tyg - reszta będzie szybko. morfo, mocz za kilka godzin, reszta nie wiem, zapytam w labie jak oddam.
aha:)

U mnie dziewczyny nic nowego dlatego się nie udzielam. Ale wciąż jestem z Wami i Was czytam:) Ja wczoraj z moim M mieliśmy rok po ślubie:) Wypiliśmy po kieliszku truskawego Piccolo i mąż upiekł tarte truskawkową;) Niestety nigdzie nie byliśmy- ja dalej leże w łóżku...

U mnie też gorąc.. Podobno ma to jeszcze potrwać...
to wszytkeigo najlepszego:)
 
Troszke was nadrobiłam to odpowiem na pytania:)

Graza rodziłam tam gdzie planowałam bo ten spadek tętna konsultowałam z nim telefonicznie i tam mi kazała jechać na oddział. Cesarka wyszła bardzo szybko więc robił mi ktoś inny ale kobieta genialnie to zrobiła jestem jej wdzięczna po wsze czasy.

Ianka Może dlatego tak bezboleśnie przeżyłam cesarkę bo to było wszystko tak szybko, że cięzko było w touwierzyć ja już wypis miałam ze szpitala:) a dla ciekawostki powiem ze po cieciu pielegniarka mi mowi, że jak zejdzie znieczulenie zebym jej powiedziala to dzadza mi cos przeciwbolowego. No to mowie ze już zeszlo przyniesli jakas kroplowke mysle oki:) a 5 godz pozniej przychodzi ona znowu i mowi to pani nie chce nic przeciwbolowego ja mowie przeciez mam kroplowke , a ona ze to nawodnienie:P więc juz tak zostało bez przeciwbólowych:)

Hobbit ja tez nie chciałam strasznie cesarki ale jak życie małego było zagrożone to nie myślałam nawet nad tym.

Tusiaczekwasze porody też będą szybkie i bezkonfliktowe

Lilly a Ty kiedy wychodzisz mam nadzieję ze też szybciutko

Kopacz dostałam go na pare chwil jak go wyjęli a mnie szyli:), a później po 2 h. na 2 h gdzies okolo, wieczorem po kapaniu a po nocy jak juz wstalam to od rana go caly czas mialam i probowalismy sie karmic:)

Wyszliśmy z wagą 2410.
 
witam,

moja siostra zaczęła rodzić o 1 w nocy.. zebrali się do szpitala i... zadzwoniła do mnie że nie ma miejsc i co ona ma zrobić? słyszałam co pisałyście o Wrocławiu i Gdańsku, ale o Krakowie dotąd nikt nie wspominał! Problem był z Szpit.Uniwersyteckim na Kopernika.
Tak sobie myślę, żeby może każda z nas miała PLAN B, który szpital wybrać przy drugim podejściu... odpaliłam kompa i szybko czytałam opinie, telefon na ip etc.. masakra, jakby sam poród nie był stresem sam w sobie.

siostra narazie skacze na piłce, rozwarcie minimalnie postępuje... 3majcie za nią kciuki..

idę jeszcze podczytać co u Was.

i tego się właśnie obawiam... jeżeli zacznie się jak będę sama w domu, zamówię taksówkę, sama wytaszczę obie torby, pojadę do szpitala, wtaszczę te torby, po czym okaże się, że nie ma miejsca? :confused: chyba muszę przygotować sobie 2* po 50 zł. gorzej z tym dźwiganiem, bo te torby do lekkich nie należą

jeżeli czujesz się na siłach - jedź do siostry. może czegoś jej potrzeba.
Wy tu o sprzętach agd a ja chętnie pogadam o tym co kryje łazienka ;-) :-D
Słońce już pali okrutnie. Czuję że to będzie ciężki dzień...

A pytanie takie z innej beczki ;-) Malujecie się? Czy stan błogosławiony jest tak piękny że nie trzeba :-P? Ja lekko się maluję, ale w ten upał chyba sobie to podaruje.

ja maluję się jak wychodzę, ale raczej prowizorka, niż coś konkretniejszego ;)

paznokci nie maluję, choć mnie korci ;)

nie dzwon i nie jedz.... jak mnie to dobijało na porodowce jak telefon nie przestwal dzwonic, ja wylaczylam swoj maz mial wyciszony a mnie irytowalo samo swiatelko w nim...... wiec radze juz kibicowac w domu, jak urodzi napewno zadzwoni.... trzymam kciuki

jakby ktoś do mnie ciągle wydzwaniał też bym oszalała :wściekła/y:

U mnie rano była burza, a teraz okrutny upał... wytachałam pranie na balkon i niech się suszy. zaraz pójdę coś zjeść i będę się cały dzień nudzić...
 
Wy tu o sprzętach agd a ja chętnie pogadam o tym co kryje łazienka ;-) :-D
Słońce już pali okrutnie. Czuję że to będzie ciężki dzień...

A pytanie takie z innej beczki ;-) Malujecie się? Czy stan błogosławiony jest tak piękny że nie trzeba :-P? Ja lekko się maluję, ale w ten upał chyba sobie to podaruje.

przeważnie tylko tusz na szybko zarzucam, chyba, że jakies zaplanowane wyjście, albo mi się chce ładnie wyglądac to kombinuję więcej.

Michalina ja mam płytę indukcyjną i nie działa głośno, a przynjamniej nie zwróciłam nigdy na to uwagi. Zmywarkę mogę polecić Bosha - wprawdzie mamy ją dopiero 1,5 roku, ale idzie jak burza. Resztę sprzętów mamy różnych firm lodówka-electrolux, pralka -samsung, mikrofala - zelmer. Kierowałam się opiniami i wiadomo odrobinę ceną. Ale i tak kazdy wybiera pod siebie.


Ja do szpitala do siostry bym nie pojechała. Ewentualnie jakiś sms. Jak pojechałam rodzić to NIKOMU nie powiedzieliśmy, bo wiedziałam, że pewnie wszyscy będą stali pod drzwiami, albo wydzwaniali co 5 minut. A tak, spokój, cisza i jak powiadomiliśmy to się rozpętało piekło ;-). Ale mieliśmy 2 godzinki dla siebie.
 
U nas też upał od wczoraj bez przerwy!

Catsun wszystkiego najlepszego, dużo miłości:-) My mamy rocznicę za 2 tygodnie, ale wczoraj też był nieco symboliczny dzień, bo mój mężuś dwa lata temu zgubił obrączkę w jeziorze i wczoraj odebraliśmy w końcu nową:-)

Michalina ja też polecam boscha i elektroluxa. Jakieś 6 lat temu kupiliśmy pralkę i zmywarkę boscha używane od faceta, który kupuje w Niemczech i naprawia a potem sprzedaje, więc obie (patrząc na design) miały już wtedy swoje lata i wszystko chodzi do dziś bez żadnej awarii.

Katka ja się nie maluję po domu, a na wyjscie to podkład w pudrze, tusz do rzęs i kolorowa pomadka - czerwień lub róż.

Tusiaczek tylko pamiętaj, że GBS jest ważne tylko 30 dni, więc jeśli nic nie zapowiada wcześniejszego porodu to nie ma się co spieszyć, bo będziesz musiała powtarzać.

Nie pamiętam czy już o tym pisałam na początku kwietnia, ale najwyżej się powtórzę. Gdyby po przyjeździe do szpitala okazało się, że nie ma miejsc warto poprosić o zbadanie tętna dziecka. Jeśli odmówią, bo nie mają miejsca czy czasu to poroście odmowę na piśmie. Wtedy zapewne znajdzie się ktoś wolny, a może i łóżko. Tak nam radziła położna na sr.
 
Undomiel dzięki za informację. Nic nie zapowiada wcześniejszego porodu a termin mam od jutra za miesiąc, o wow właśnie to sobie uświadomiłam :eek::eek:
Hmm za tydzień koleżanka ma skierowanie do szpitala już, pójdę ją odwiedzić to po prostu zapytam o to badanie. Myślę, że przez tydzień się nie posypie :sly:
 
Wszytskie dorgie kobietki, widzę, że rozpoczęłyście rodzenie :) Gratuluje wszystkim.
Ponieważ nie mam internetu i wciaż ląduje w szpitalu odzwyam się rzadko, ale wciaż myślę co u was. U mnie nie ma się czym włąsciwie dobrym podzielić.
Wykryto u mnie chorobę autoimmunologiczną, która powoduje potworny świąd o 5 tygodni, i dostaje bardzo silne steryddy. Ostatnie USG wyszło mi źle i mojej Halszce nie rosną nóżki i rączki i ma wadę serca, prawdopodobnie to jest jakiś zespół genetyczny, ale nie zdecydowałam się na amniopunkcję.
Więc tak we dwie same, wspieramy się: mała mnie - a ja ją. To wszystko powoduje, że od kilu tygodni nastrój mam okropny i nie wiem jak sobie ze wszystkim poradzę.
Ale może jeszcze przyjdą dobre dni, a moja malutka będzie jednak zdrowa.
uściski dla was wszystkich
 
reklama
Magdalenko ja bym zadzwonila do szwagra i zapytala czy z nia jest.

Co do miejsca w szpitalu to w moim przypadku polozna dzwonia po szpitalach zanim wyruszyłyśmy. w sumie to byla piaty szpital do ktorego zadzwonila bo innych nie mieli miejsca albo na porodówne albo na neonatologii (na wszelki wypadek).

Szmaragd - trzymaj się dzielnie, wady serduszka da się leczyć jeszcze w łonie, na pewno dacie sobie radę. Trzymam kciuki i życzę dużo, dużo siły &&&&&&

Catsun - Wszystkiego dobrego z okazji rocznicy!!!

Ja sie malowałam tylko na wyjscia do ludzi tj na badania, kino, imprezy, w czasie ciazy, na codzień lapalam slonce ile wlezie.

20140609_093559.jpg20140609_093810.jpg20140609_094300.jpgIMG-20140609-WA0002.jpgIMG-20140609-WA0003.jpg

Na drugim zdjeciu jest menu obiadowe na poniedzialek. na kolejne dni juz jest cos innego. a na dole salatki lub kanapki sa na lunch,
no i ja z moją Zolineczką (Calineczką) .
Jeszcze do jutra zostajemy. Mówią coś, że lekko żółta się robi ale my-rodzice tego wcale nie widzimy, dla nas jest różowiutka jak prosiaczek.
 

Załączniki

  • 20140609_093559.jpg
    20140609_093559.jpg
    17,2 KB · Wyświetleń: 138
  • 20140609_093810.jpg
    20140609_093810.jpg
    21 KB · Wyświetleń: 136
  • 20140609_094300.jpg
    20140609_094300.jpg
    23 KB · Wyświetleń: 154
  • IMG-20140609-WA0002.jpg
    IMG-20140609-WA0002.jpg
    18,5 KB · Wyświetleń: 143
  • IMG-20140609-WA0003.jpg
    IMG-20140609-WA0003.jpg
    18,6 KB · Wyświetleń: 130
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry