reklama

Lipiec 2014

reklama
Angelika świetnie, że tak to znosisz, bardzo się cieszę, że już do domku wychodzicie. Póki co takie bezproblemowe te Wasze porody aż człowiek optymistycznie patrzy w przyszłość:-)
 
Dobre wieści Angelika, znaczy wszystko jest ok i możecie cieszyć się maleństwem w domku :)

Carloska poznalam dziewczyne ktora byla w 38tygodniu ciazy i maly byl glowka do gory i monitorowali ja do samego konca i bodajze w 39 tygodniu maly sie obrocil i urodzila bez problemow, strachu sie tylko najadla

Pola co to za lekarz, podpinaja cie pod cos nie tlumaczac nawet po co? wymus od nich jakies konkrety. 3mam kciuki
 
No nareszcie doczytałam. Wczoraj byliśmy na działce i za nic nadrobić nie mogłam.

Lilla , ty nie narzekaj ,że za dużo piszemy bo to Ty jesteś sprawcą tego zamieszania. Chyba jeszcze nie gratulowałam więc teraz oficjalnie GRATULUJĘ, dzielna byłaś:tak:

Małgorzatka , dziś chyba sklepy zamknięte więc surówki może nie być.
Na storczykach się nie znam,improwizuję, ale właśnie oba mi wypuściły pędy i zaraz zakwitną.
Moja siostra kiedyś też przesadziła do zwykłej ziemi i do zwykłej doniczki i nawet zapomniała na jakiś czas o nim . A kwitnie jej ciągle, ma mnóstwo pędów, obsypany wręcz kwiatami. Więc nie ma reguły. na pewno nie powinny mieć mokro. Moje czasem mają bo mąż uważa ,że ja zapominam i podlewa :wściekła/y:

Carloska, ja mam tez dyskopatię i to chyba już na 2 poziomach. A jakieś 7 lat temu miałam operację bo straciłam czucie w nodze i mogłam ją tylko ciągnąć a nie chodzić.
W pierwszej ciąży mój ortopeda powiedział ,że nie ma bezwzględnych p/wskazań do porodu SN, ale gwarancji mi niestety dać nie może ,że nic nie wyskoczy. I zdecydowałam się na cc.
Teraz wytrzymałam dłużej bez dolegliwości, ale ostatnio na placu zabaw ,aż mnie zgięło z bólu, wszystko wypadło mi z ręki ludzie się zainteresowali czy pomocy nie potrzebuję.:-(
Ale jakoś do domu dotarłyśmy. Dzisiaj lekkie sprzątanie a już chodzę krzywo jak staruszka:-(

Pola, informacji powinnaś się domagać w pełnej formie,żebyś świadomie mogła zdecydować. Skonsultować z własnym lekarzem nie zaszkodzi. Ale jak będą trwać przy swoim to chyba ja bym nie szalała z wyjściem ze szpitala
 
Cześć dziewczyny:)

Pola a twój lekarz prowadzący jakie ma zdanie na ten temat? masz z nim kontakt?

Lili podziwiam że jesteś w stałym kontakcie z nami:)

Angelika jeśli możesz w którym szpitalu miałaś CC? był Twój lekarz prowadzący, czy sytuacja rozwinęła się tak szybko że nie miałaś z nim kontaktu.

Dziewczyny zaczynam się obawiać. Piszecie że żadna z Was nie puchnie, bardzo mnie to cieszy tylko zastanawia mnie co się dzieję. Jutro będę dzwonić do mojego lekarza. w moczu wyszły czerwone krwinki może coś z nerkami się dzieje i zatrzymuje mi wodę.

Byłam w kościele moje kostki wyglądają jak balony a raczej balon na prawej. Mż zabrał mnie na pyszny deser lodowy:) ehh znów pójdzie w biodra:)

Jeżeli w piątek jest pełnia to trzeba mocno zaciskać nóżki:)

Miłej i spokojnej niedzieli:):)
 
Hej :)

Lilla super,że tak dobrze wszystko :) Obyś dzisiaj wyszła :)
Angelika też jestem pod wrazeniem napawasz optymizmem, że można dobrze zniesć cesarke :). Ja rok temu nie miałam laparotomie z powodu torbieli, mam blizne jak po cesarce, pamiętam, że początki były cięzkie, chociaż ja szybko chciałam wstać więc zaciskałam zęby i jazda :)

Pola tak jak piszą dziewczyny, zadzwoń do swojego gin. Ja bym się chyba jednak zdała na lekarzy. Ale że gbur ci się trafił to inna sprawa.

Wszystkim chorowitkom życze dużo zdrówka:):) Nie chorować w taką cudną pogodę :)

Tak piszecie o tej pełni to ja mam duże szanse urodzić w nią :) Ojjj zbliża sie ten dzień wielkimi krokami. A ja sobie robie prezent przed i idę w środę do fryzjera jakieś pasemka zrobic czy coś :D. To tak na odstresowanie :D:D

Tyłozgięcie macicy tez niestety mam. Dawno temu ginekolog powiedział, że może choć nie musi mieć to wpływ na poród, że może być cięższy. No i ja zawsze miałam ogromnie bolesne miesiączki i brzuch i plecy okropnie bolały. Więc trochę się boję :/

Ja dzisiaj niestety muszę jeszcze posprzątać drugą część mieszkania bo wczoraj nie dałam rady :/ Ale to dobrze cały dzień sama jestem więc przynajmniej zleci :)

Miłej niedzieli
 
Pola, trzymaj się!! Ja parę lat temu byłam w identycznej sytuacji. To był 33tc, powtórzyło się krwawienie i decyzja lekarzy żeby zakończyc ciążę. Ale ostateczna decyzja należała do mnie :szok: na moje pytanie co jeśli się nie zgodzę powiedzieli, że to na moje ryzyko. Oni takiego ryzyka na siebie nie biorą. Ale też widać było że pewności nie mają że to najlepsze rozwiązanie. Ja im wtedy zaufałam, chociaż wszystko we mnie było przeciw tej decyzji. 2 miesiące po porodzie byłam z dziećmi w domu i słuchałam radia. W wiadomościach podali że w Gdańsku zmarła kobieta bo na czas nie zrobiono cc. Miała krwawienie ale lekarze zdecydowali się czekać z decyzją do rana. W nocy zmarło dziecko a rano kobieta. Od tego czasu cieszyłam się, taką decyzja jaka wspólnie z lekarzami podjęłam (wcześniej ciągle myślałam co by było gdyby, bo 33tc to na tyle wczesny był, że miesiąc byliśmy w szpitalu :( ) Tak, że ja nic nie doradzać nie będę. Bo to lekarze są tam i powinni wiedzieć co robią. Ale sercem jestem z tobą cały czas!!!!
 
reklama
Angelika super masz pozytywne nastawienie. No i pogoda wymarzona do spacerów rzeczywiście :) jak tam maluszka waga?

Arabelka czytając twoją opowieść jedno mi się nasuwa: my lekarzami nie jesteśmy. I dlatego nie ma co walczyć tym bardziej że to już bezpieczny termin. Szkoda tylko że lekarze uprawiają taki ciemnogrod. Wszystko powinno być czarno na białym wytłumaczone żeby ciężarną uspokoić a nie martwić. Pola trzymaj się!

Limonka ja mam tylozgiecie a nie miałam krzyżowych bóli. Tak na pocieszenie :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry