Drogie Moje Szyjkowe. Jest mi niezmiernie miło, żegnać się z wami w tak miłych okolicznościach. Po wielu miesiącach leżenia, wciskania luteiny, comiesięcznych wizytach w szpitalu, posiewach, szwie i cotygodniowych kontrolach, pojawił się w 36tc mój synuś Piotruś. Co prawda wymaga obserwacji na...