Dzisiaj uczę naszą Majcie spania w ciągu dnia w jej łóżeczku, jak na razie dwa razy się udało. Nie powiem ciężko było, pierwsze usypianie trwało równe 40 minut, marudziła i kręciła się, ale byłam konsekwentna no i w końcu zasnęła. Teraz też śpi w łóżeczku i już tylko 25 minut trwało jej...