Wiem tylko , że wolę być w Polsce w okolicach porodu, będzie ciężko...
Niestety dziekanka nie wchodzi w grę, muszę wszystko ogarnąć najpóźniej do końca sierpnia, żeby mieć dyplom tutejszej uczelnie, a skoro wszystko wskazuje na to, że tu zamieszkam.... dyplom by się przydał.
Sama już nie wiem...