• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Dziecko nie lubi jeździć w wózku?

karolyn1987

Fanka BB :)
Mój syn kiedy wychodzimy na spacer po ok 10 min (choć jest nakarmiony i przewiniety) zaczyna się przez ok 15 min drzec w niebogłosy. Nie pomaga branie na rece, smoczek, nic. Potem jest już tak zmęczony że zasypia na ok 30 min i potem znowu powtórka. Po prostu jak widzę miny ludzi których mijam to mi się chce płakać . Czy kogoś dziecko też tak ma?

Napisane na SM-G925F w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
Rozwiązanie
Może komuś pomogę. Przeżywałam także bunt wózkowy. Właściwie od samego początku mała nie chciała jeździć. Przewtestowałam wszystkie rady znalezione w internetach i zasłyszane od znajomych. Nic nie pomagało. Już chciałam się poddać ale któregoś dnia wsadziłam małą do gondoli ale odwróconej przodem do kierunku jazdy i z lekko podniesionym oparciem. I stał się cud Mała polubiła spacery. Warto spróbować. Może poskutkuje
reklama
my też na początku spacerowaliśmy w chuście młody idealnie zasypiał i mozna było chodzić i chodzić ;) teraz, mimo,że ma 11mcy też biore chustę lub nosidło ( tylko na litość nie w stylu babybjorna) pod wózek na wszelki wypadek, choć już od dawna ładnie jeździ, ale wolę go ponieść kawałek niż zabawiać i skakać wokół wózka, ; pytasz czy się przyzwyczai? no cóż do bliskości to już się dawno przyzwyczaił, teraz to się może tylko odzwyczaić. a po drugie czy może być gorzej, niż płacz w wózku na spacerze? ja jak miałam jechać wózkiem to czułam ścisk w żołądku w chuście czysta przyjemność. teraz chętnie bym go jeszcze ponosiła tak z przodu przytulonego ale gadzina już nie chce, on chce świat widzieć, odpycha się i próbuje wyjść ;) więc musisz sobie odpowiedzieć na pytanie co jest dla ciebie ważniejsze, wasz komfort czy spojrzenia babć, oo nosi go to go przyzwyczai, do matury będzie chciał być na rączkach jak nic ;)
 
my też na początku spacerowaliśmy w chuście młody idealnie zasypiał i mozna było chodzić i chodzić ;) teraz, mimo,że ma 11mcy też biore chustę lub nosidło ( tylko na litość nie w stylu babybjorna) pod wózek na wszelki wypadek, choć już od dawna ładnie jeździ, ale wolę go ponieść kawałek niż zabawiać i skakać wokół wózka, ; pytasz czy się przyzwyczai? no cóż do bliskości to już się dawno przyzwyczaił, teraz to się może tylko odzwyczaić. a po drugie czy może być gorzej, niż płacz w wózku na spacerze? ja jak miałam jechać wózkiem to czułam ścisk w żołądku w chuście czysta przyjemność. teraz chętnie bym go jeszcze ponosiła tak z przodu przytulonego ale gadzina już nie chce, on chce świat widzieć, odpycha się i próbuje wyjść ;) więc musisz sobie odpowiedzieć na pytanie co jest dla ciebie ważniejsze, wasz komfort czy spojrzenia babć, oo nosi go to go przyzwyczai, do matury będzie chciał być na rączkach jak nic ;)
Ja żałuję że chusty nie miałam
 
Moja roczna Weronika od kiedy zaczęła chodzić nie lubi bo zwyczajnie woli tuptać. Wierci się, wyrywa, kręci, jest niecierpliwa ale zdaję sobie sprawę, że wynika to z jej chęci poznawania świata i nowych możliwości :)
 
reklama
Może komuś pomogę. Przeżywałam także bunt wózkowy. Właściwie od samego początku mała nie chciała jeździć. Przewtestowałam wszystkie rady znalezione w internetach i zasłyszane od znajomych. Nic nie pomagało. Już chciałam się poddać ale któregoś dnia wsadziłam małą do gondoli ale odwróconej przodem do kierunku jazdy i z lekko podniesionym oparciem. I stał się cud Mała polubiła spacery. Warto spróbować. Może poskutkuje
 
Rozwiązanie
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry