• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Niemowle uderzyło sie w głowe jestem przerażona

Czerwcowamama01

Zaciekawiona BB
Witam jakieś 30 minut temu moja 9 miesięczna córka uderzyła się w bok głowy. Płakała przez chwilę ale szybko się uspokoiła. Przełożyłam lód do główki ale wyszedł jej mały guz i ma lekko czerwone. Po 5 minutach odłożyłam ją na podłoge żeby zobaczyć czy nie ma zaburzeń ruchu ale pędzi tak jak zawsze, śmieje się jest pogodna nie slania się nie kładzie wygląda dobrze. Mimo to jestem przerażona, nie wiem czy jechać z nią gdzieś czy czekać i obserwować. Może któraś z Was miała podobną sytuację jakieś rady ¿:(((
 
reklama
Rozwiązanie
Moja córka jak się pierwszy raz uderzyła to płakałam razem z nią, ona 10 minut, a ja chyba z godzinę ze strachu, że coś jej się stało. Nic się nie stało i jeszcze nie raz się uderzyła. Teraz jak się uderzy to tylko mówię, że się zdarza i chodź do mamy się przytulić. Po paru przytulaskach i buziakach ból szybko ustaje i bawi się dalej :)
Mojej córce właśnie schodzi guz i siniak, bo wtorek uderzyła się w główkę nad okiem. Było chwilę płaczu, poprzytulalysmy się, przystawiła się do piersi i dalej brykała. Wydaje mi się, że jakby coś było nie tak to dziecko byłoby apatyczne, płaczliwe, wymioty lub biegunka itp. Teraz bałabym się gdzieś z dzieckiem jechać, bo większe ryzyko że coś przywleczecie do domu ale dla swojego spokoju możesz skorzystać z teleporady z pediatra. Na pewno powie na co masz zwracać uwagę, moze będzie możliwość wysłania zdjęcia tego guza. Jeśli pediatra zaleci wizytę to wtedy się wybierzcie a jeśli nie to obserwacja.
 
Niewykluczone że w szpitalu nic ci nie powiedzą,bo w takich przypadkach to obserwacja,a ze względu na sytuację na świecie, to zdrowiej obserwować w domu.Także jak piszą dziewczyny zwróć uwagę na zachowanie,wymioty i ogólne samopoczucie.Glowa do góry,moja córka jak uderzyla się pierwszy raz to myślałam że umrę ze strachu,a teraz się poprzytulamy,mała zrobi no no scianie i jest ok.(nie mniej jednak zawsze obserwuje)
 
Moja córka jak się pierwszy raz uderzyła to płakałam razem z nią, ona 10 minut, a ja chyba z godzinę ze strachu, że coś jej się stało. Nic się nie stało i jeszcze nie raz się uderzyła. Teraz jak się uderzy to tylko mówię, że się zdarza i chodź do mamy się przytulić. Po paru przytulaskach i buziakach ból szybko ustaje i bawi się dalej :)
 
Rozwiązanie

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry