niecierpliwamatka
Fanka BB :)
A sylwester? Byłam u moich rodziców na kolacji, ogarnęli sami, że coś jest na rzeczy;P o 22;30 zabrałam rodzinę do domu, tam szybkie przegrupowanie sił, przebranie się w wygodne ubranie, o północy zapaliliśmy po zimnym ogniu, otworzyliśmy szampana 0- paskudny;p ale ja nigdy nie byłam typem ,,imprezowicza" zwykle w sylwestra piłam lampkę różowego wina grając w planszowki z przyjaciółmi albo zapraszając rodzinę na kolację