• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

6+2 tydzien ciąży bez ciałka żółtego i zarodka

U mnie w 6+1 i z OM i z USG nie było widać nic w pęcherzyku, miał 12,1mm. A dzień wcześniej u prowadzącego był zamazany kształt pecherzyka żółtkowego - po wizycie na następny dzień dostałam plamienia, więc pojechałam na izbę i tam wieści, że pusty pęcherzyk, ale dostałam luteinę i miałam czekać na kolejną wizytę u prowadzącego, którą miałam za dwa tygodnie. Byłam mocno zestresowana, bo w dwóch poprzednich ciążach już w 5+3 było ciałko żółte i nawet maleńki zarodek. Byłam praktycznie pewna, że nic z tego nie będzie, że ciąża się nie rozwija i skończy się na pustym jaju, hcg miałam ogromne, bo koło 30tys. Poczekałam na wizytę i okazało się, że wszystko w porządku, był zarodek z bijącym serduszkiem, wymiary odpowiadały temu z miesiączki. Także widać, że na tych pierwszych etapach ciąża może rozwijać się w różnym tempie, u jednych zarodek k serduszko jest wcześniej, u innych później, nie sugeruj się też hcg - że niby powyżej 1000 pęcherzyk z pęcherzykiem żółtkowym a 10000 tyś. serduszko - to są minimalne wartości i jesli masz wyższe nie oznacza to, że jest coś nie tak. Trzymam kciuki, żeby było dobrze ❤️
Ogólnie pęcherzyk ciążowy powinien być widoczny przy becie z rzędu 1000, jeśli nie ma to powinien się lekarzowi włączyć alarm z podejrzeniem ciąży pozamacicznej. Serce startuje przy becie 10.000/powyżej.

To wszystko zależy od tego kiedy była owulacja. Bo można domniemać kiedy była a może być tak, że się przesunęła nawet o tydzień czasu i miesiączka już nie wystąpi w przewidywanym terminie.

Są takie przypadki jak Twój i wszystko kończy się dobrze ale są też takie, które niestety kończy się poronieniem.
 
reklama
Nikt Ci tego nie powie poza lekarzem, ale spora różnica między om i usg. U mnie akurat z USG 6+2 a z om 7+4 i wczoraj była żywa ciąża, ale słabo rokujaca a dziś rano bardzo silne skurcze i krwawienie ze skrzepami. Totalnie rozumiem rozczarowanie i smutek, ale takie sytuacje niestety często się zdarzają.
Trzymam kciuki, ale jakby się teraz nie udało to nie można się poddawać 🧡
taisiya bardzo mi przykro z powodu Twojej straty :/
 
To ja jestem lepsza. Po in vitro gdzie wiadomo dokładnie kiedy było zapłodnienie w 7+0 nie było serca i moja 17 mies córka miała być pustym jajem (usg w luxmed). Po kilku dniach byłam u swojego dr i już wszystko było ok. Ale młoda do końca wychodziła o tydzień młodsza.
Starsza serduszko miała w 5+3
Takie odpowiedzi podnoszą mnie na duchu, ale zdaje sobie sprawę że muszę też być obiektywna, bo różnie bywa. Co do USG to pewnie dużo zależy od jakości sprzętu, a u nas w przychodni jak pisałam wcześniej sprzęt pierwszej młodości nie jest. :/
 
Jestem po wizycie u lekarza, niestety nic z tego nie będzie. :( W dodatku zrobił się zaśniad, dostałam skierowanie na szpital,mam nadzieję że tego samego dnia wyjdę do domu.
Bardzo mi przykro, wiem że to żadne pocieszenie, ale wiedz że wiele tutaj dziewczyn doznało straty. Na spokojnie przeżyj swoją żałobę jakkolwiek potrzebujesz. Gdy u mnie doszło do poronienia, to moja szefowa napisała mi tak: „pamiętaj, że nic nie musisz”. Wzięłam sobie te słowa bardzo do serca, nie musiałam być jak zawsze dla każdego miła, nie musiałam fałszywie się uśmiechać. Przerobiłam żałobę w takim czasie jaki mi pasował. I tak długo jak mi odpowiadało.
Trzymam za Ciebie kciuki i jak coś to sie odzywaj.
 
To ja jestem lepsza. Po in vitro gdzie wiadomo dokładnie kiedy było zapłodnienie w 7+0 nie było serca i moja 17 mies córka miała być pustym jajem (usg w luxmed). Po kilku dniach byłam u swojego dr i już wszystko było ok. Ale młoda do końca wychodziła o tydzień młodsza.
Starsza serduszko miała w 5+3
Miałam podobną historię, nie wiem co oni tak z tym pustym jajem szybko wyskakują. W pierwszej ciąży przeleżałam kilka dni w szpitalu, też miałam dwie kreski na teście itd, ale doktor prowadząca - miała też dyżury na oddziale - stwierdziła, że puste jajo i bierze mnie na łyżeczkowanie. Przepłakałam cały dzień, po czym wyprosiłam wypis na weekend i umówiłyśmy się, że od początku tygodnia miałam chodzić do laboratorium na betę, praktycznie dzień w dzień. No i co się okazało - moja córka właśnie skończyła 8 lat i jest zupełnie zdrowym dzieckiem. Ale mogłoby jej już nie być. Niedługo potem koleżanka mi opowiadała, że usłyszała dokładnie to samo, ale nie dyskutowała. Wg mnie błąd, że lekarze tak sztywno trzymają się tego pierwszego dnia okresu i od tego liczą jakieś sztywne terminy. Od tego czasu zastanawiam się, ile jeszcze dzieci mogło tak skończyć😔
 
reklama
Miałam podobną historię, nie wiem co oni tak z tym pustym jajem szybko wyskakują. W pierwszej ciąży przeleżałam kilka dni w szpitalu, też miałam dwie kreski na teście itd, ale doktor prowadząca - miała też dyżury na oddziale - stwierdziła, że puste jajo i bierze mnie na łyżeczkowanie. Przepłakałam cały dzień, po czym wyprosiłam wypis na weekend i umówiłyśmy się, że od początku tygodnia miałam chodzić do laboratorium na betę, praktycznie dzień w dzień. No i co się okazało - moja córka właśnie skończyła 8 lat i jest zupełnie zdrowym dzieckiem. Ale mogłoby jej już nie być. Niedługo potem koleżanka mi opowiadała, że usłyszała dokładnie to samo, ale nie dyskutowała. Wg mnie błąd, że lekarze tak sztywno trzymają się tego pierwszego dnia okresu i od tego liczą jakieś sztywne terminy. Od tego czasu zastanawiam się, ile jeszcze dzieci mogło tak skończyć😔
Takich przypadków jest bardzo dużo, córka mojej koleżanki żyje tylko dlatego że były covid i nie mogli jej przyjąć na już do szpitala, więc z pustym jajem płodowym przechodziłam jeszcze miesiąc, a jak już poszła okazało się że ciąża żywa ♥️
Sama też doświadczyłam 21 lat temu łyżeczkowania bo jak twierdził lekarz było puste jajo płodowe w 5/6 tygodniu, tak wynikało z ostatniej miesiączki nikt przed zabiegiem nie zrobił USG, ja byłam młoda i ufałam lekarzom, później z córka podobna sytuacja ale nie zgodziłam się na zabieg i kazałam.czekac , teraz córka ma prawie 18 lat♥️
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry