foxylady
Zaangażowana w BB
Ja duchy miałam aż do bety ok 1000, jest nadziejaDaje zdjęcie do oceny ale straciłam jakoś nadzieję…
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Ja duchy miałam aż do bety ok 1000, jest nadziejaDaje zdjęcie do oceny ale straciłam jakoś nadzieję…
Trzymam kciukiDziewczyny... coś jestAle z betą zaczekam do poniedziałku. Zobaczę jutro czy test ściemnieje. Boję się kolejnego rozczarowania
![]()
Cudne wiesciJest pęcherzyk ciążowy z widocznym pęcherzykiem żółrkowym
Na obecną chwilę wszystko dobrze, następna wizyta 6 marca![]()
WitajHej dziewczyny. Jestem nowa. Dopiero podjęłam decyzję, że jestem gotowa na ciążę. Partner mnie już cisnął mocno od paru miesięcy, żebym odstawiła tabletki antykoncepcyjne. W ten piątek kończę opakowanie i zobaczymy co bedzie. Wiecie moze ja szybko Wam sie unormowały cykle po tabletkach? Ja bralam prawie rok i pierwszy raz w życiu więc nie mam doświadczenia. Pozdrawiam
To tak jak ja.Ja duchy miałam aż do bety ok 1000, jest nadzieja![]()
Trzymam kciuki! Wiem jakie to trudne po wcześniejszych niepowodzeniach… myślałam, że podchodzę też na chłodno ale dziś już nie wytrzymałam, cały dzień płaczę po kątach…Dziękuję dziewczynyJuż po wczesniejszych poronieniach, to tym razem staram się podchodzić na chłodno. Jest tylko nadzieja w sercu, że tym razem będzie inaczej
![]()
Polecam bieżnie chowaną pod kanape/łóżko, nie potrzeba tyle logistyki co z siłownią, po prostu odpalasz do tv i Chodzisz /biegnieszTak w ogóle hej wam, bo wpadłam i się nie przywitałam.
Staje na nogi, na szczęście to "tylko" biochem więc jest łatwiej.
Za to nie mogę na siebie patrzeć w lustrze, ważę najwięcej w swoim życiu, wyglądam jak kulka a mam lekko ponad 150cm wzrostu.Póki nie było śniegu to biegałam, teraz to nie ma dróg odśnieżonych więc z biegania nici. Chyba że na bieżni ale do tej pory z siłownia nie było mi po drodze choć karnet wykupiony - głupia ja. I tak sobie trwam, jednak dziś już coś we mnie pękło i układam sobie w głowie plan, jutro siłownia a od dziś już nawadnianie organizmu, staram się trzymać michy.
Któraś z was też jest na etapie walki o siebie, na redukcji?