• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

♥️♥️W lutym amor lata jak mucha, niech w nas bija dwa serducha♥️♥️

reklama
Ja w pierwszej ciąży jak zrobiłam test to był dokładnie 36 DC to ta testowa była słabsza od kontrolnej, ale pojawiła się od razu beta na drugi dzień koło 900. Natomiast przy drugiej ciąży co zakończyła się poronieniem. Test zrobiłam pod koniec maja, a okres był na początku kwietnia. Wcześniej nie miałam pozytywnych testów. Kreska była bardzo delikatna, natomiast beta na drugi dzień ponad 12tyś. A mimo wszystko testy słabo wybarwione 🤷🤷, a USG ledwo pokazywało zarodek. Więc takie anomalie.
 
Hej dziewczyny. Jestem nowa. Dopiero podjęłam decyzję, że jestem gotowa na ciążę. Partner mnie już cisnął mocno od paru miesięcy, żebym odstawiła tabletki antykoncepcyjne. W ten piątek kończę opakowanie i zobaczymy co bedzie. Wiecie moze ja szybko Wam sie unormowały cykle po tabletkach? Ja bralam prawie rok i pierwszy raz w życiu więc nie mam doświadczenia. Pozdrawiam
Witaj 🤗
 
Dobra miałam wytrzymać do wesela i sprawdzić pierwszy raz po żeby się nie dobijać ale chyba jadę w sobotę zbadać sobie progesteron żeby sprawdzić czy wgl owulacja była … bo już mnie coś trafia z tym moim organizmem. 🤷🏼‍♀️
 
Tak w ogóle hej wam, bo wpadłam i się nie przywitałam.
Staje na nogi, na szczęście to "tylko" biochem więc jest łatwiej.
Za to nie mogę na siebie patrzeć w lustrze, ważę najwięcej w swoim życiu, wyglądam jak kulka a mam lekko ponad 150cm wzrostu. 🙃 Póki nie było śniegu to biegałam, teraz to nie ma dróg odśnieżonych więc z biegania nici. Chyba że na bieżni ale do tej pory z siłownia nie było mi po drodze choć karnet wykupiony - głupia ja. I tak sobie trwam, jednak dziś już coś we mnie pękło i układam sobie w głowie plan, jutro siłownia a od dziś już nawadnianie organizmu, staram się trzymać michy.

Któraś z was też jest na etapie walki o siebie, na redukcji?
 
reklama
Tak w ogóle hej wam, bo wpadłam i się nie przywitałam.
Staje na nogi, na szczęście to "tylko" biochem więc jest łatwiej.
Za to nie mogę na siebie patrzeć w lustrze, ważę najwięcej w swoim życiu, wyglądam jak kulka a mam lekko ponad 150cm wzrostu. 🙃 Póki nie było śniegu to biegałam, teraz to nie ma dróg odśnieżonych więc z biegania nici. Chyba że na bieżni ale do tej pory z siłownia nie było mi po drodze choć karnet wykupiony - głupia ja. I tak sobie trwam, jednak dziś już coś we mnie pękło i układam sobie w głowie plan, jutro siłownia a od dziś już nawadnianie organizmu, staram się trzymać michy.

Któraś z was też jest na etapie walki o siebie, na redukcji?
Polecam bieżnie chowaną pod kanape/łóżko, nie potrzeba tyle logistyki co z siłownią, po prostu odpalasz do tv i Chodzisz /biegniesz 😎 ja też powinnam zrzucić ale nie ma lekko 🙈
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry