Ja po poronieniu zaczęła się wgłębiać w temat to znalazłam takie badania, że teraz teoria jest taka, że nawet do 40% poronień może wynikać z czynnika męskiego, a nie jak wcześniej się mówiło, że to wina kobiet.
Wysłałam wtedy męża na badanie i wyniki miał bardzo złe - 1% prawidłowych plemników. Wtedy lekarz powiedział, że plan jest taki, że staramy się naturalnie jak znów będzie poronienie to inseminacja, bo będą wybierać najlepsze plemniki i jeszcze odżywiać dodatkowo. Także teoria była taka, że nieprawidłowy plemnik -> zarodek z wada genetyczna -> poronienie
Także ja zawsze jestem za tym, żeby badać nasienie u partnera. Tym bardziej, że u nich łatwiej jest z tym pracować i poprawić wyniki.