Ale ja właśnie też mam największe libido zdecydowanie przed owulacją. U mnie największa ochota jest dosłownie dzień, dwa po miesiączce. Mój gin tłumaczy to tym, że wszystko jest jeszcze bardziej wrażliwe jak w trakcie miesiączki, stąd też silniejsze odczucia

ale mam też bolesne owulację nie wiem jak Ty? Ja naprawdę dość mocno czuje pękający pęcherzyk, więc mniej więcej przy pomocy testów i mierzenia tempki jestem w stanie określić czy ta owulacja wystąpiła już. Może to takie wróżenie z fusów bez monitoringu owulacji przez USG lub poprzez badanie poziomu progesteronu, ale jakoś cały czas sobie jeszcze mówię że na poszerzenie diagnostyki jeszcze czas. No ogólnie trudne to wszystko i bardzo bym chciała, żebyśmy wszystkie w tym miesiącu zaszły w zdrowe, nudne ciążę i żeby żadna kobieta starająca się o dziecko nie musiała się rozczarowywać co miesiąc