• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

🌷🪻 W marcu wiosna świat rozkręca, niech nam los II kreski wręcza🌸🌻

Macie już dziecko? Tyle dziewczyn, że nie pamiętam wszystkich historii…
Z 6 latkiem to serio jest już luksusowo…
Może jestem walnięta ale ja już sama nie wiem czy chce być po prostu w ciąży czy chce mieć dziecko… nie wiem czy ktoś mnie zrozumie co mam w głowie… dziwne myśli…
Jestem w identycznej sytuacji, moja córka końcem października skończy 7 lat ❤️ W głowie często mam myśli czy napewno chce znów pchać się w pieluchy, nieprzespane nocki i cały ten majdan ciążowy w wieku 36 lat ale z drugiej strony bardzo chce drugiego dziecka i dla niej rodzeństwa więc wybór mimo wątpliwości jest prosty 🤷‍♀️💖
 
reklama
Macie już dziecko? Tyle dziewczyn, że nie pamiętam wszystkich historii…
Z 6 latkiem to serio jest już luksusowo…
Może jestem walnięta ale ja już sama nie wiem czy chce być po prostu w ciąży czy chce mieć dziecko… nie wiem czy ktoś mnie zrozumie co mam w głowie… dziwne myśli…
U mnie też zaraz 6 lat, ale dużo bym dala żeby pominąć cały ten etap ciąży i porodu 😅 ale bardzo chcemy drugie, więc się poświęcę 🙈
 
Macie już dziecko? Tyle dziewczyn, że nie pamiętam wszystkich historii…
Z 6 latkiem to serio jest już luksusowo…
Może jestem walnięta ale ja już sama nie wiem czy chce być po prostu w ciąży czy chce mieć dziecko… nie wiem czy ktoś mnie zrozumie co mam w głowie… dziwne myśli…
No ja czasami też mam takie myśli - moja córka w dzień matki kończy 4 lata i sama jestem ciekawa czy się nam wg uda zajść w ciążę czy wcześniej "zmądrzeje" i zakończymy starania albo jak już zobaczę te dwie kreski, bety będą ok, ciąża się utrzyma do pierwszego USG z serduszkiem itd. Że będzie szło w dobrą stronę - to czy się będę cieszyć czy bać? jak młoda się pogodzi z tym ,że będzie małe bobo,czy ogarnę wychodzenie z nią do szkoły z bobasem może na cucku itd. ?
Staram się nie wybiegać tak w przód ale czasami się zadręczam takimi myślami - a przecież wiadomo,że sobie poradzimy ze wszystkim ❤️
 
A moze jednak przepisac? Wiesz ze nadzieja umiera ostatnia? :D

Mozesz spokojnie siedziec z goscmi, znow powiedziala wieczorem, wiec kolo 18:30 beda :D

Przyjechalam 10 min przed czasem, bylam z 10 w kolejce 😂

Jem wlasnie sniadanie, czytajac to wyplulam kanapke przed siebie 😂

Ja widze cos! 🤞

E no kurde labek, zakupy, gdybym wiedziala zaczelabym od zakupow 😂

Nie dosc ze sie naczekalam, to jeszcze musiala mi pobrac z tej gorszej reki, w sensie zyly sa gleboko i jest ciezko.. no i wbila sie, jakies wyjatkowo grube zyly maja bo bolalo jak nie wiem, grzebie, gmera w srodku ze na tym fotelu to jestem juz jak waz… a ta jeszcE sie pyta „boli?” Nie kurde laskocze 😂 no ale gmerala bo nie lecialo.. finalnie wyciagnela igle, wbila sie w dlon , ale bylo ryzyko, ze trEba bedzie kluc 3 raz ta sama reke, a przeciez poniedzialek jeszcze.. ale udalo sie pobrac, tylko ze ta dlon teraz boli mnie tak, ze nie jestem w stanie nic zlapac nawet..
Z tym przepisaniem, to jeszcze się zastanowię.. Narazie raz postarane, jak się uda w okresie dni płodnych jeszcze raz cos postarać, to pomyślę o przepisaniu:)
 
 

Załączniki

  • IMG_7111.jpeg
    IMG_7111.jpeg
    42 KB · Wyświetleń: 164
reklama
Dziewczyny są dwie różowe piękne kreski. 😭 Chłop zakazał mi robić zdjęcia i wysyłać więc jak nie będzie widział to wam wrzucę ale po czasie. Boi się mój M. Że znowu się tak będziemy cieszyć i znowu nie pyknie... Są dwie jebitne kreski. Rozumiecie to... 😭
Gratuluję❤️❤️❤️ Mój nie wie chyba ,że aż tak się wkręciam w forum😜 Ja mam zakaz pucowania się z tematem wszędzie! W pracy(tu już koleżanki zaczynają się domyślać, to przeze mnie, bo ja jestem taka" dobra" w tajemnicę, że nawet dziś w nocy w śnie wyśpiewałam wszystko całej rodzinie🤣)
Przez to co przeszliśmy, nie umiemy jeszcze się chyba cieszyć w pełni... Jest w nas lęk, ale ja mam tyle pozytywnego przeczucia, że tym razem będzie ok🙏

W ogóle to moja córka(15), którą chcemy uchronić rzęs stresem związanym z niepewnością, zaczęła coś podejrzewać🤦‍♀️ Znalazła pozytywny test w łazience🙊🙉🙈 Próbowałam wmówić Jej, że to jeszcze po sprawdzaniu czy beta schodzi po poronieniu...
Przyszła do mnie z testem(który w żartach dostała od koleżanek na urodziny) i kazała mi na niego sikać🤣 uff na szczęście miałam opróżniony pęcherz...
Ale mam wyrzuty bo nienawidze jej okłamywać! Ale widziałam jak przeżyła naszą strate... z drugiej strony Ona samq powiedziała że chciałaby mimo wszystko kolejnym razem też wiedzieć od początku. Chyba jak piątkowe badanie będzie ok. To nasikam jej na ten test, niech ma!😉
Brzuch mnie cmi jak na okres ale nie nakrecam się na biochem, jestem dobrej myśli.
Musi być dobrze❤️ Ja mogę Ci powiedziec, że od początku wraca do mnie to odczucie jak na okres i mimo, że widziałam wysoki prożek 12dpo..to i tak chodzę kontrolować do toalety🤷‍♀️ Podobno to normalny objaw rozciągania się wszystkiego...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry