• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

🌷🪻 W marcu wiosna świat rozkręca, niech nam los II kreski wręcza🌸🌻

Miałam testować w sobotę, ale wypadł mi wyjazd i właściwie nie było kiedy. Okresu dalej brak. Miałam go dostać w niedzielę. Kupiłam dzisiaj testy i planowałam jutro zrobić, ale oczywiście niecierpliwość zwyciężyła. Dziewczyny, ja nie wiem czy mam omamy, albo czy ja czasami tego testu nie zalałam, ale widzę dwie kreski 😯 A test zrobiłam po południu, nie wiem czy to wgl możliwe, żeby wynik był wiarygodny.... Ta kreska jest taka dziwna, trochę jakby przerwana...

Proszę wybaczyć jakość zdjęcia, ale nie mogłam znaleźć kąta, gdzie by mi telefon cienia nie rzucał i ciężko mi było ostrość złapać :/


Najlepiej zrobić kolejny dla pewności.
Bo ta krecha zapowiada się obiecująco:)
 
reklama
Coś Ty - to jest taki uparty zodiakalny lew,że hej. Wkurzył by się tylko, pokłócił i nie wszedł do gabinetu - nawet jakbym z góry zapłaciła za badanie... Jakby to takie proste było to już dawno byłby po badaniu nasienia...
Także to jest problem z nim. Najśmieszniejsze jest to,że on sam jest świadomy,że może mieć problemy z nasieniem a nic szczególnego z tego sobie nie robi prócz tego,że sobie jakieś witaminy bierze 😑 taki dziwak po prostu...
O to mój nawet nie było mowy, żeby witaminy brał. A rozmowa o badaniu nasienia była jałowa. 🙈
 
Miałam testować w sobotę, ale wypadł mi wyjazd i właściwie nie było kiedy. Okresu dalej brak. Miałam go dostać w niedzielę. Kupiłam dzisiaj testy i planowałam jutro zrobić, ale oczywiście niecierpliwość zwyciężyła. Dziewczyny, ja nie wiem czy mam omamy, albo czy ja czasami tego testu nie zalałam, ale widzę dwie kreski 😯 A test zrobiłam po południu, nie wiem czy to wgl możliwe, żeby wynik był wiarygodny.... Ta kreska jest taka dziwna, trochę jakby przerwana...

Proszę wybaczyć jakość zdjęcia, ale nie mogłam znaleźć kąta, gdzie by mi telefon cienia nie rzucał i ciężko mi było ostrość złapać :/
Hmm trochę dziwna ta kreska - jakby nie do końca odczynnik się w niej zatrzymał.
Masz jeszcze jakieś testy albo możliwość dokupienia? Koniecznie do dosikania 💚
 
O to mój nawet nie było mowy, żeby witaminy brał. A rozmowa o badaniu nasienia była jałowa. 🙈
Mój stwierdził - po tych 4 stratach - ,że gdybyśmy nie mieli wg córki to "mógłby podziałać w tym temacie" i "fajnie by było mieć drugie dziecko ale nie na siłę" 🫪🫨 a to brzmiało jakbyśmy byli po kilku nieudanych transferach czy inseminacjach... A to starania czysto naturalne i z tego co zauważyłam to te swoje witaminy też w kratkę bierze, przegrzewa sobie jajka laptopem trzymanym na kolanach itd. a gdy zwracam mu uwagę to raz przytaknie i jest poprawa a za parę dni to samo - duże dziecko
 
Mój stwierdził - po tych 4 stratach - ,że gdybyśmy nie mieli wg córki to "mógłby podziałać w tym temacie" i "fajnie by było mieć drugie dziecko ale nie na siłę" 🫪🫨 a to brzmiało jakbyśmy byli po kilku nieudanych transferach czy inseminacjach... A to starania czysto naturalne i z tego co zauważyłam to te swoje witaminy też w kratkę bierze, przegrzewa sobie jajka laptopem trzymanym na kolanach itd. a gdy zwracam mu uwagę to raz przytaknie i jest poprawa a za parę dni to samo - duże dziecko
Tez czasem się zastanawiam po co te wysokie ego w tej sytuacji. Dlatego mam wielkie nadzieje u mnie że już się udało, bo ja podjęłam decyzję, że jeśli znowu będzie coś nie tak - tylko in vitro.
 
Tez czasem się zastanawiam po co te wysokie ego w tej sytuacji. Dlatego mam wielkie nadzieje u mnie że już się udało, bo ja podjęłam decyzję, że jeśli znowu będzie coś nie tak - tylko in vitro.
No ja sama nie wiem skąd on ma taki rok myślenia. W jego rodzinie to każdy miał wyjebke na starania - albo mieli wpadki albo po prostu kilka lat się nie zabezpieczali i albo będzie ciąża albo nie - tylko jego jedna kuzynka świadomie się starała ze swoim mężem o każdą ciążę.
U mnie w rodzinie jest podobnie - większość dzieci jest z wpadki (moja starsza siostra jest teraz w ciąży a brała tabletki antykoncepcyjne a dwójkę starszych dzieci ma z wpadki 😑 a młodsza zaszła w drugą ciążę w pierwszym cyklu starań (niestety wcześnie straciła ciążę w 6tc) a pierwszą córkę na z wpadki,trzecia ma dwoje dzieci =wpadki , moja kuzynka - dwie wpadki itd.)
Prakty nikt nie wie co to jest za uczucie widzieć przez dwa lata negatywne testy ciążowe...
 
Coś Ty - to jest taki uparty zodiakalny lew,że hej. Wkurzył by się tylko, pokłócił i nie wszedł do gabinetu - nawet jakbym z góry zapłaciła za badanie... Jakby to takie proste było to już dawno byłby po badaniu nasienia...
Także to jest problem z nim. Najśmieszniejsze jest to,że on sam jest świadomy,że może mieć problemy z nasieniem a nic szczególnego z tego sobie nie robi prócz tego,że sobie jakieś witaminy bierze 😑 taki dziwak po prostu...
Moj tez zodiakalny lew. I tak jak dzisiaj wyszłam uśmiechnięta z kliniki, bo jest plan dzialania, nawet kupiliśmy leki przepisane przez lekarza i nagle zaczal czytac skutki uboczne leku i stwierdził, ze ich brać nie będzie.. :/ (między innymi łysienie) Nosz kur.. Wydane dzisiaj z klinika i lekami 400zl, aby znowu stac w miejscu.. Jedynie co z tej wizyty, to dakt że mamy zalecone konkretne badania za 3 miesiace 🤔.
Mam dość już tego opornego czlowieka.. I sugieruje mi, ze lekarz mowil o drożności.. Tylko, ze u mnie co cyklu jest owulacja..
 
reklama
Moj tez zodiakalny lew. I tak jak dzisiaj wyszłam uśmiechnięta z kliniki, bo jest plan dzialania, nawet kupiliśmy leki przepisane przez lekarza i nagle zaczal czytac skutki uboczne leku i stwierdził, ze ich brać nie będzie.. :/ (między innymi łysienie) Nosz kur.. Wydane dzisiaj z klinika i lekami 400zl, aby znowu stac w miejscu.. Jedynie co z tej wizyty, to dakt że mamy zalecone konkretne badania za 3 miesiace 🤔.
Mam dość już tego opornego czlowieka.. I sugieruje mi, ze lekarz mowil o drożności.. Tylko, ze u mnie co cyklu jest owulacja..
No tak - odwracanie kota ogonem...typowe.. mój też mi czasami mydlił oczy,żebym np mierzyła temperatuee i nią się kierowała a nie tylko owulakami a nawet się nie interesuje czy tempka skoczyła czy nie... Raz wyskoczył ,że może na to wszystko ma wpływ to,że ponad 7 lat temu brałam antykoncepcje (tabletki sylvie 30). Wyśmiałam go,że przestały działać,gdy tylko owulacja wróciła - a miałam ją dosyć szybko od odstawienia z tego co pamiętam. Oczywiście,gdy mu kupowałam suple typowo dla mężczyzn na poprawę nasienia (nucleox czy jakoś tak) to też je brał jakby chciał a nie mógł, wielka łaska popić tabletki - a to było zanim byliśmy w pierwszej ciąży te lata temu...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry