zielonapac94
Fanka BB :)
Taki prozek na pewno potwierdza że byla owulacjaOn się wydziela skokowo. W ciąży naturalnie rośnie..
Dziękuję
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Taki prozek na pewno potwierdza że byla owulacjaOn się wydziela skokowo. W ciąży naturalnie rośnie..
Na pewno znajdą jakiś plan działania dla Was. Przecież musi być jakaś metodaZ tego co zrozumiałam, to z tym nie da się nic zrobić... Nie wiem, zobaczymy co powie lekarka na wizycie w poradni. Zrosty nie, podobno ta tylna ścianka jest "brzydka" cokolwiek to znaczy i zarodek, który się tam zagnieździ, nie ma szans na rozwój. Ma to jakiś sens, bo z synem miałam łożysko na przedniej ścianie.
Ryczeć mi się chce, to jest jeden z najgorszych scenariuszy...
Czat mówi, że jest spora na to szansa, że jest to powiązane ale to tylko czat. Niedługo będziemy w Polsce to chętnie bym go wysłała do urologa i na posiew moczu czy wszystko jest ok po antybiotyku no i czas pokaże. Na razie nie chce go zaczepiać, powiedział, że ma na ten moment dość lekarzy i badań (nie dziwię mu się)Szczęście w nieszczęściu, jeżeli faktycznie można by było powiązać te dwie sprawy. Teraz dużo wody, ale regularnie i żurawina+witamina C![]()
wtrące się.A tak się podepnę pisałam rano że mam proga 11,61ng/ml i dziś byłam na cytologii u obcego gina to mówi że i tak marniutko bo do ciąży to conajmniej dwa razy wyższy o żeby dupka brać 3x dziennie a się cieszyłam że jest ok i zgłupiałam
Tak tak wiem to. Jesli uda mi sie wyjsc w czasie pracy w któryś dzień, to zrobie bete. Jesli nie, to bede musiala i tak czekac do przyszłego tygodnia niestety.Tak, ale planienia mozesz miec wlasnie z powodu niskiego prozka, wtedy nie ma znaczenia jaki jest cykl czy z ciaza czy nie, wrzuc sobie przy okazji badania bety, chociaz mogl podskoczyc jak beta rosnie, ale lepiej kontrolowac, a dupek nie wyjdzie w krwi
No właśnie nie, tu się nie da działać... Jedynie może jeśli wyjdzie to zapalenie to da się to jakoś przeleczyć, ale ja już nie mam na to nadziei.Na pewno znajdą jakiś plan działania dla Was. Przecież musi być jakaś metoda.
Jakkolwiek to zabrzmi, to dobrze że wiesz na czym stoisz i teraz trzeba działać.
Przy in vitro nie przykleja się od razu zarodek, oni go tylko do jamy macicy bezpośrednio wpuszczają ale może jeszcze wędrować i szukać miejsca do zagnieżdżenia. Chyba, że jest jakiś sposóbPoprawcie mnie jesli sie myle, ale nie ma jakis mozliwosci podania zaplodnionego jaja w bezposrednie miejsce w macicy tak zeby w okolicy podania sie zagniezdzil? Tu np na przedniej sciance?
To punkt w diagnostyce niepłodności . Jeżeli długo niewychodzili to lekarze panie kierują na badanie nasienia a kobietki na sprawdzenie drożnościsłuchajcie, a na jakiej podstawie stwierdza się że potrzebna jest drożnośc?
Trzymaj się kochana, wypłacz się. Myślę, że nauka widziała niejeden cud i ja się tego trzymam. Zawsze jest szansa, że jednak wszystko odbędzie się po „ładnej stronie”. Poczekaj jeszcze na wizytę w poradni, może teraz to wygląda tak strasznie, ale może da się to jeszcze poukładać i okaże się, że to zapalenie jednak daje taki obrazZ tego co zrozumiałam, to z tym nie da się nic zrobić... Nie wiem, zobaczymy co powie lekarka na wizycie w poradni. Zrosty nie, podobno ta tylna ścianka jest "brzydka" cokolwiek to znaczy i zarodek, który się tam zagnieździ, nie ma szans na rozwój. Ma to jakiś sens, bo z synem miałam łożysko na przedniej ścianie.
Ryczeć mi się chce, to jest jeden z najgorszych scenariuszy...