• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwiecień plecień, bo przeplata - betę, test ciążowy i owulaka 🌷🐣

reklama
Z tego co zrozumiałam, to z tym nie da się nic zrobić... Nie wiem, zobaczymy co powie lekarka na wizycie w poradni. Zrosty nie, podobno ta tylna ścianka jest "brzydka" cokolwiek to znaczy i zarodek, który się tam zagnieździ, nie ma szans na rozwój. Ma to jakiś sens, bo z synem miałam łożysko na przedniej ścianie.
Ryczeć mi się chce, to jest jeden z najgorszych scenariuszy...
Na pewno znajdą jakiś plan działania dla Was. Przecież musi być jakaś metoda 😞.
Jakkolwiek to zabrzmi, to dobrze że wiesz na czym stoisz i teraz trzeba działać.
 
Szczęście w nieszczęściu, jeżeli faktycznie można by było powiązać te dwie sprawy. Teraz dużo wody, ale regularnie i żurawina+witamina C 😁
Czat mówi, że jest spora na to szansa, że jest to powiązane ale to tylko czat. Niedługo będziemy w Polsce to chętnie bym go wysłała do urologa i na posiew moczu czy wszystko jest ok po antybiotyku no i czas pokaże. Na razie nie chce go zaczepiać, powiedział, że ma na ten moment dość lekarzy i badań (nie dziwię mu się) 😆
 
A tak się podepnę pisałam rano że mam proga 11,61ng/ml i dziś byłam na cytologii u obcego gina to mówi że i tak marniutko bo do ciąży to conajmniej dwa razy wyższy o żeby dupka brać 3x dziennie a się cieszyłam że jest ok i zgłupiałam
wtrące się.
badałam progesteron przy okazji sprawdzania spadku bety po poronieniu i był 13,5 - więc też bez szału (to było właśnie mniej więcej 7 dni po niespodziewanej owulacji 🫣)
5 dni później przy becie 112 - 27,5 bez żadnych leków
Więc jak widać urósł razem z betą 🙂
 
Tak, ale planienia mozesz miec wlasnie z powodu niskiego prozka, wtedy nie ma znaczenia jaki jest cykl czy z ciaza czy nie, wrzuc sobie przy okazji badania bety, chociaz mogl podskoczyc jak beta rosnie, ale lepiej kontrolowac, a dupek nie wyjdzie w krwi
Tak tak wiem to. Jesli uda mi sie wyjsc w czasie pracy w któryś dzień, to zrobie bete. Jesli nie, to bede musiala i tak czekac do przyszłego tygodnia niestety.
 
Poprawcie mnie jesli sie myle, ale nie ma jakis mozliwosci podania zaplodnionego jaja w bezposrednie miejsce w macicy tak zeby w okolicy podania sie zagniezdzil? Tu np na przedniej sciance?
 
Poprawcie mnie jesli sie myle, ale nie ma jakis mozliwosci podania zaplodnionego jaja w bezposrednie miejsce w macicy tak zeby w okolicy podania sie zagniezdzil? Tu np na przedniej sciance?
Przy in vitro nie przykleja się od razu zarodek, oni go tylko do jamy macicy bezpośrednio wpuszczają ale może jeszcze wędrować i szukać miejsca do zagnieżdżenia. Chyba, że jest jakiś sposób

@Angiee bardzo mi przykro, nie wiem co napisać 😢 mam nadzieję, że to będzie tylko zapalenie które da się opanować. W ogóle co to za teksty bez dokładnego wytłumaczenia co to oznacza. Masz jakiegoś dobrego lekarza prowadzącego?
 
reklama
Z tego co zrozumiałam, to z tym nie da się nic zrobić... Nie wiem, zobaczymy co powie lekarka na wizycie w poradni. Zrosty nie, podobno ta tylna ścianka jest "brzydka" cokolwiek to znaczy i zarodek, który się tam zagnieździ, nie ma szans na rozwój. Ma to jakiś sens, bo z synem miałam łożysko na przedniej ścianie.
Ryczeć mi się chce, to jest jeden z najgorszych scenariuszy...
Trzymaj się kochana, wypłacz się. Myślę, że nauka widziała niejeden cud i ja się tego trzymam. Zawsze jest szansa, że jednak wszystko odbędzie się po „ładnej stronie”. Poczekaj jeszcze na wizytę w poradni, może teraz to wygląda tak strasznie, ale może da się to jeszcze poukładać i okaże się, że to zapalenie jednak daje taki obraz ✊🏻
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry