czesc.urodzilam synka 6 lipca tego roku,3980, 57cm 10 punktow.na trzecia dobe wyszlam do domu. po 6 dniach goraczka i szpital.diagnoza zapalenie pepka i zapalenie pluc.10 dni antybiotyk po 2 dniach przestal goraczkowac i wszystko bylo dobrze.wyszlam ze drowym dzieckiem do domu w sobote. w piatek zaczal strasznie plakac pomyslalam kolka.ale po jakims czasie zaczal robic sie blady ,dostal goraczke,stekal.pojechalam do szpitala,na izbie przyjec diagnoza rotawirus.przyjeto nas na oddzial u starszakow bo na patologii doktor nie chcial go z tym wirusem bo dzieci na to nie byly chore.mialam tam spedzic z nim tylko 3 dni.ale zachowanie pielegniarek i lekarki budzilo we mnie strach ze cos jest nie tak.Patrykowi sie nie polepszalo tylko pogarszalo.wezwali doktora z odzialu noworodkow przed 18.jak zobaczyl od razu kazal wziasc go na R. zrobil mu punkcje i wyszlo ropne zapalenie opon mozgowych