Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Witam... Pewnie mnie nie pamiętacie...
Tak sobie tutaj zajrzałam bo strasznie mi źle,dzisiaj by mijał mój 280dzień ciąży czyli termin porodu...
Niestety nie doczekałam tej daty tak jak powinnam... Nie moge sie z tym pogodzic i cieżko mi na serduszku... ;(
Witajcie kobietki...!!!
Dostałam @... :tak: :-)
"]
"]
"]
Mama Aniołka 02.04.2008r
Republika Dzieci. Magazyn Internetowy dla Rodziców - Pamięci ... Kruszynka odeszła (02.04.2008)
Aniołku miesiąc temu odeszłeś od nas... Bardzo Cię kochamy i pamiętamy o Tobie!!! Wierzymy, że przyjdziesz do Nas w innym terminie...Tęsknimy za Tobą...
Mama Aniołka 02.04.2008r
Mam nadzieję, że będzie tak jak chcę bo szczerze to nadal czuję ból po stracie mojego maleństwa i nie chciałabym być już znowu w ciąży-jeszcze nie teraz...muszę najpierw pokonać ten ból i pogodzić się z tą stratą-muszę to zaakceptować...muszę dojść do siebie psychicznie i może dopiero wtedy...
Monika ja jeszcze nie miałam normalnego okresu po zabiegu także nie wiem w jakiej jestem fazie. Jutro idę do lekarza i mam nadzieję, że on mi powie coś więcej na ten temat...
Mama Aniołka 02.04.2008r
Dziewczyny proszę was odp na mój poprzedni post. Myślicie, że powinnam isc do lekarza po tabletke??? Nie jestem jeszcze gotowa psychicznie na kolejna ciaze i fizycznie też pewnie nie... :-(
Witajcie!!!!!
Mam ważną sprawe. Jestem 3tyg po zabiegu a dzisiaj miałam z moim facetem mały wypadek podczas seksu ześlizgnęła mu się gumka i cała została mi w środku. Myślicie, że moge zajść w ciążę??? Jak z tymi dniami płodności??? Proszę was niech mi ktoś pomoże...
Cyprysiowa trzymam za Ciebie kciuki... Musi byc wszystko dobrze. Ja tez brałam duphaston ale niestety i tak straciłam swoje maleństwo.... Mam nadzieję, że z Tobą będzie inaczej-bądz dzielna!!! Pozdrawiam
"]
"]
"]
Mama Aniołka-02.04.2008r
Witam was kobietki...
Ja dzisiaj byłam u lekarza na kontroli z wynikami badania histopatologicznego i na szczęście wszystko jest ok. Ginekolog zrobił mi usg i powiedział, że jest ładnie wszystko czyściutko...:tak: i dodał, że jestem taka szczupła że mógłby mnie na wylot prześwietlić ;-) :-D a...
Batoniku bardzo mi przykro...nie wiem co powiedzieć,normalnie aż brakuje mi słów,łzy płyną mi z oczu!!! Wiem co przeszłaś i że jest Ci teraz ciężko ale trzymaj się maleńka...
Mi w czwartek minie drugi tydz od zabiegu a ciągle czuję sie tak jakby to było wczoraj... Pamiętam ten ból i ten...
Ja nie jestem gotowa żeby tak o dokładnie pisać o tym co się stało... :-(
Jeszczę nie potrafię...jeszcze nie chcę...to jest dla mnie zbyt trudnie... Nie mogę się pogodzić z utratą mojego aniołka... Nigdy się z tym nie pogodzę,nie chce mi się żyć ale przecież mam rodzinę i wspaniałego faceta...
Muszę wam powiedzieć, że jak mnie wzieli na zabiegowy to wpadłam w panikę. Nie mogłam się uspokoić, dopiero jak mi dali głupiego jasia to jakoś było tylko troszkę lepiej. Ja nie miałam żadnych pasów-na szczęście. A swoją drogą pomimo, że miałam jeszcze znieczulenie to i tak bardzo mnie bolał ten...
Witajcie dziewczyny ja dowiedziałam sie, że moje maleństwo nie żyje 02.04.2008byłam w 14tyg ciąży. Wczoraj miałam zabieg-to było coś okropnego i nikomu tego nie życzę... Czuję wielki ból i wielką stratę!!! :-( Dzisiaj wyszłam ze szpitala i postanowiłam do was napisać-nie potrafię się z tym...
Narazie nie wiadomo dlaczego tak się stało za 2tyg będą wyniki to powinnam coś wiedzieć... :-(
Tak bardzo mi źle... KOCHAMY CIĘ ANIOŁKU...JESTEŚMY SERDUSZKAMI Z TOBĄ-TWOI RODZICE!!! :-(
Nie potrafie o tym nie myśleć-cały czas mam przed oczami ciałko mojej kruszynki...
To był ogromny ból fizyczny a jeszcze większy ból mam w serduszku...!!!!!!!!!!!!!!!!!! ;-( :-(
Witajcie dziewczyny...
Piszę bo chcę się z wami pożegnać... Dzisiaj wyszłam ze szpitala... ;-( Nie potrafię o tym pisać,nikomu nie życzę tego co ja przeżyłam...To było naprawdę okropne...Widziałam to maleństwo,było takie malutkie i bezbronne... :-( Nie potrafie się z tym pogodzić i z tym...
Ja też ma dla was złą wiadomość... Moje przeczucia okazały się słuszne-dzisiaj straciłam moje maleństwo-nie potrafie oppisac tego uczucia ale czuje sie okropnie... Jutro mam sie wstawic o 9 w szpitalu... Moje maleństwo żyło 9tyg i miało 22,6mm. Nie wiem co robic, nie chce mi sie żyć...:-(
Narazie to źle się czuję i w głowi mi się kręci czasami... Nie wiem-jeszcze troszkę chyba poczekam...To są bardzo słabiutkie plamienia ale tak czy inaczej pojadę do szpitala....
Hej dziewczyny...
A ja dzisiaj niezbyt miło zaczynam dzień bo z plamieniami-wprawdzie słabiutkie ale są... Do lekarza już się nie dostanę- poczekam jeszczę troszkę i w najgorszym wypadku pojadę do szpitala... Tak bardzo się boję... :-(