reklama

Październik 2008

Dorotka27 Boze tak mi przykro. Niewiem co napisac. Normalnie przeraził mnie twój post. Ale ja jak swoje poroniłam według gin byłam w 8 tyg a moich 16 tc:-( i okazało sie ze moje maleńswo tez rozwijało sie tylko 8 tyg a reszte w błogiej nieświadomości przenosiłam:-(. Sciskam i myślami jestem z tobą.

Luna napisz mi na kiedy masz termin to Cię wciągne;-)
 
reklama
Dorota27 współczuję Ci:-(Bardzo mi przykro...
Witam nowe mamy i życzę spokojnych kolejnych tygodni.
Ja dzisiaj około południa dostałam silnego krwotoku z nosa:-(Zadzwoniłam domojegolekarza, kazał natychmiast przyjechać do szpitala-akuratmiał dyżur. Okazało się że to była reakcja na odwodniony organizm:-(Dlatego dostałam 2 kroplówki (chyba z glukozą, jakoś doczytać się nie mogłam na etykietce-chyba po łacinie) po których miałam dobrze się poczuć. W rezultacie wróciłam do domu, i poszłam spać-właśnie niedawno mnie mąż obudził:szok:Wogóle nic nie słyszałam co się działo w domu, nawet telefonu który wielokrotnie dzwonił. Teraz czuję się już dobrze, idę coś zjeść...
 
Ja też ma dla was złą wiadomość... Moje przeczucia okazały się słuszne-dzisiaj straciłam moje maleństwo-nie potrafie oppisac tego uczucia ale czuje sie okropnie... Jutro mam sie wstawic o 9 w szpitalu... Moje maleństwo żyło 9tyg i miało 22,6mm. Nie wiem co robic, nie chce mi sie żyć...:-(
 
Dorota 27 i Malutka22 strasznie mi przykro, co to się dzieje, straszne. Na niektóre sprawy nie mamy zupełnie wpływu i są od nas niezależne. żadne słowa nie są wstanie zrekompensować takiej straty.
 
witam
Dorota 27 i Malutka22 - najszczerwsze wyrazy wspólczucia.Bardzo bardzo jest mi przykro. Wiem, że nie ma słów aby to opisać ale wiem co czujecie - tym bardziej łącze sie z Wami:-(

Witaj Mafa:-)

dla chorasków dużo zdrówka życzę.
Walczyam wczoraj ze zdjęciami i podpisem ale cos mi nie wychodzi:-( Nie wiem co źle robię ale dziś jeszcze powalczę:-p
 
no zdjecie udało mi sie wstawić ale niestety wykresiku ciąży nie :zawstydzona/y:
powiedzcie mi w którym miekscu wstawiłyście adres do suwaczka?Ja próbowałam dawac pod zdjeciem ale niestety kicha:-(
 
Dorotka27 i Malutka22, wiem że żadne słowa Was nie pocieszą. Tulę Was mocno. Mam nadzieję, że juz niedługo napiszecie nam, że pod Waszymi serduszkami śpią zdrowe fasolki. Tego Wam życzę kochane.

Agniesia25 ja też odstawiłam kawę na pierwsze 3 miesiące i nawet nie miałam na nią ochoty. A teraz poczułam chęć i pytałam się gina...mówiła, ze jedna słaba kawa nie zaszkodzi.

Mafa witaj. Jak Bóg da to i ja urodze 8 pazdziernika.

Szczerze mówiąc mam deprechę, myślałam że to co najgorsze już za nami...a teraz się po prostu boję.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry