To była bardzo bliska mi osoba... miałyśmy razem wozić, mąż miał być chrzestnym, chodzilyby razem do szkoły, przedszkola...
Było bardzo kameralnie bo była tylko najbliższą rodzina i ... my...
Bardzo mnie to zdziwiło... chciałam być z boku żeby jej nie robić przykrości- bo myślałam że nie będzie...