Asaiczek, Dona -bardzo Wam współczuję, jednocześnie trzymam kciuki za kolejne starania, żeby od razu zakończyły się mocną fasolką.
Marzenix - nie strasz mnie, że z dwójką nie dasz rady, bo ja jestem w panice jak pomyślę o moich trzech muszkieterach , ech, moje bliźniaki ostatnio zrobiły się...