U mnie też obędzie się bez wizytacji, zezwolenie mają mąż i teściowa z teściem, moja mama z moją siostrą, że mają daleko ponad 100 km stwierdziły, że przyjadą do domku i nie będą mi głowy zawracać w szpitalu, tym bardziej, że leży się dwa dni, ale mojej teściowej trudno wybić z głowy, żeby nam...