Ja też ciężko znoszę te kłucia młodego, to normalne. Ale ja myślę, że one codziennie nam się odwdzięczają za naszą miłość i poświecenie[emoji3] każdym uśmiechem, każdy głużeniem, każdym uspokojeniem na rękach... one przez to, że były u nas w brzuszkach to nie wyobrażają sobie świata bez nas, my...