Myślę że to kwestia świadomości, kultury osobistej i tez pewnie poziomu wyksztalcenia, podejścia do małego człowieka, do wychowania. I stać mnie na mleko sztuczne, nie myślę wersją ekonomiczna, myślę bardziej kategoriami zaspokojenia największej potrzeby dziecka - bliskości i pożywienia na raz...