Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Festina.Dziękuję za odpowiedź.Faktycznie serduszko się nie pojawiło.I w wigilie niestety poroniła.Dochodzi do siebie.Wspieramy ją jak tylko możemy.Jeszcze raz dziękuję.Wszystkiego dobrego w nadchodzącym Nowym Roku 2018 życzę.
Dziękuję z odpowiedź.Tak robia jej od 3 tygodni usg.Już 4 miała:( Uściski przekazalam.To na pewno musi byc straszne.Ja sobie nie wyobrażam.Ma 2 dzieci starszych i one ja wspierają.To całe szczęście bo wsparcie jest bardzo potrzebne w takich chwilach.
Dziewczyny poradźcie proszę.Kolezanka jest w 8 tygodniu ciąży i u dzidzi nie ma serduszka a beta zaczela spadać.Lekarz zaleca zabieg.A ona nie wie co robić???
No nie wiadomo. Ja pierwszą córeczkę rodziłam tydzień przed planowanym terminem. ;) Co było dla mojej lekarki dużym zaskoczeniem,a ja się cieszyłam bo ominęło mnie to niecierpliwe czekanie:)
U mnie z dziewczynki cieszyli by się mężuś, teściowie i moja córunia (bardzo chce siostrzyczkę),a z chłopczyka moi rodzice bo mają same wnusie. Ale co ma być to będzie,modlę się tylko o zdrówko dla dzidziusia bo to jest najważniejsze :)
Nie chciałam wiedzieć, za każdym razem na Usg pytałam tylko czy dzidzia jest zdrowa. I mieliśmy fajną niespodziankę. Żeby udokumentować swoje przeczucia, to na początku ciąży napisałam na kartce płeć,włożyłam ją do koperty i zakleiłam. Po porodzie gdy mąż ją otworzył i zobaczył napis córeczka to...
No nie zawsze przeczucie się sprawdza ;)
Opowiem Wam historię mojej koleżanki. Całą ciąże wszyscy mówili, że będzie miała dziewczynkę i z Usg tez dziewczynka i ona też tak czuła,więc obkupili się w różowe ubranka i mnóstwo rzeczy dla córuni.Wybrali imię Maja. No i cóż mieli ogromną...
Ja też w pierwszej ciąży nie wiedziałam czy urodzę córunię czy synusia. Wszyscy mówili, że będzie syn,a ja czułam że będę miała córeczkę i moje przeczucie się sprawdziło :biggrin2::biggrin2:
Ja miałam podobną sytuację do Ciebie. Pracę skończyłam pisać jak byłam w ciąży. Została zatwierdzona i broniłam się po urodzeniu córuni. Obrona to tylko formalność naprawdę. Stres jest na pewno, ale nie ma się co bać. Ja podeszłam na luzie, jeszcze w dodatku miałam wchodzić o 11, a zawołali mnie...