Czytając Wasze posty widzę że nie tylko ja jestem ostatnio nie do życia... brzuszek się spina bardzo często, krok mnie boli tak jakbym miała jakieś zakwasy, nawet wstanie z łóżka jest dla mnie dość dużym problemem...noce to jakaś porażka :/ Ale już bliżej niż dalej....
Ja w brzuszku mam chłopca...