Dzięki, kochana! Podział majątku w zasadzie tez sie dokonał, bo my byłyśmy tak dziwnym małżeństwem ze w zasadzie wszystko mieliśmy osobne. Teraz to moze to i dobrze, bo nie musimy sprzedawać mieszkania, przepisywać kredytu itp... No ale cóż. Lekcje z tego co było odrobione, wnioski wyciągnięte...