Tak mu mówię, ogólnie mąż jest po mojej stronie, ale jak zaczynam się żalić to on się denerwuje, to są jego rodzice, więc on jakoś to wytrzymuje, a "tatuś" to świętość, powiedziałam mu, że zobaczę jak będzie jak się dziecko urodzi, że już nie będzie tatuś tylko dziecko, jeśli w dalszym ciągu...