Dokładnie tak, ja miałam o tyle dobrze, że w niemieckich przedszkolach jest adaptacja dziecka... Pisałam kiedyś, w pierwszym przedszkolu Filipowi zajęło to tydzień (ale była mama, która z córką 2 czy 3 miesiące chodziła), a tutaj w tym 2 tyg. A potem po miesiącu cofka, mama nie idzie do domu...