Ja nawet suwaczka nie mam kiedy zrobić, zdjęcia wkleić, nic a nic. Dziś mała dostała szału przy wychodzeniu na spacer więc z niego zrezygnowałam i śpi łobuzica w domku. A ja mam chwilkę by poczytać. Ale ogólnie to do bani jest. Skończyły się kolki, zaczęły jakieś dziwne histerie. Nic ale to nic...