Totalnie bezpłciowo. Dopadła mnie jakaś dziwna nostalgia. Uśmiechać się nie chce, no nic normalnie. A do tego przestały całkowicie boleć piersi. To już się zmartwiłam, ale na chwilę. Jakoś nie stresuję się, że nie bolą. Obojętne mi to. Nie wiem czy to przez pogodę, czy to dlatego, że niedziela...