A, i „musielibyśmy mieć naprawdę niezłego pecha, żeby drugie dziecko było tak samo wymagające, ale nawet jeśli, to już wiemy, jak reagować i wiemy, czego się spodziewać”- moim zdaniem nie wiecie, każde dziecko może być inne, mieć zupełnie inne problemy. Nie można zakładać, że jak już jedno...